Bariery dla wirusów – co zrobić, by nie przyplątała się jakaś infekcja

Czytając artykuł „8 barier dla wirusów” piłem sobie konfitury z malin zalane gorącą wodą, a autorka zaleca spożywanie malin…

Nie chcesz, by w święta przyplątała się do ciebie jakaś infekcja… Oto, co zapewni ci szybki wzrost odporności.

Podstawowe zasady, których powinnaś przestrzegać, by nie chorować, to:
– wysypiać się (gdy poświęcasz na nocny odpoczynek mniej niż 7 godzin, jesteś aż czterokrotnie bardziej narażona na atak wirusów!)
– jadać regularne (co 3-4 godziny) i urozmaicone posiłki (z których układ odpornościowy będzie mógł czerpać potrzebne składniki)
Najlepiej czuję się, gdy jadam 2-3 posiłki dziennie (przyp. JŁ).
– dbać o higienę rąk (i myć je często ciepłą wodą z mydłem), by nie przenosić na nich wirusów, czy to na siebie, czy na swoje otoczenie
– codziennie przebywać na świeżym powietrzu (by układ odpornościowy mógł poćwiczyć „przepychanki” z wirusami).

Wspomóżmy się tez naturalnymi terapiami:

Napój z czosnku
To warzywko pełne jest związków siarki, które mobilizują krwinki białe do walki z wirusami. Zawiera też specjalny antybakteryjny składnik, tzw. allicynę, która potrafi pokonać najbardziej uparte drobnoustroje. 12 rozdrobionych ząbków zalej szklanką przegotowanej chłodnej wody; dodaj sok z połowy cytryny, szczelnie zamknij i wstaw do lodówki na 2 dni; przecedź; trzymaj w chłodzie. Pij 2 łyżeczki 2 razy dziennie (rano po obudzeniu i wieczorem przed snem).

Lubię czosnek, ale ze względów zapachowych praktycznie go spożywam (przyp. JŁ).

Kąpiel stóp
Codziennie na chwilę zanurzaj stopy w chłodnej wodzie, a skutecznie zahartujesz organizm! Do wysokiego naczynia wlej wodę o temperaturze 12-18º C – taką ilość, by sięgała do łydek. Zanurz w niej stopy ogrzane wcześniej na kaloryferze lub za pomocą poduszki elektrycznej. Przez kilka pierwszych sekund powinnaś odczuwać w nich zimno, potem ciepło. Po 15-60 sek. wyjmij stopy, osusz i ubierz w ciepłe skarpety.

Polecam morsowanie lub zimny prysznic (przyp. JŁ).

Sok malinowy
Drobne czerwone owoce to jedno z najlepszych źródeł kwasu salicylowego oraz elagowego. Działają przeciwwirusowo i antybakteryjnie, a do tego rozgrzewają i nasilają pocenie, ułatwiając pozbycie się pierwszych objawów przeziębienia, takich jak: stan podgorączkowy, dreszcze, katar i kaszel. 2 kg mrożonych malin zasyp warstwami 3/4 kg cukru; odstaw na 2-3 dni; zlej sok przez sitko; zagotuj; rozlej do ciemnych butelek. Dodawaj do herbaty, ciepłej wody nawet 3-4 razy dziennie.

Bardzo lubię maliny. Nawet zbieram je latem w lesie. To odprężający kontakt z naturą (przyp. JŁ).

Gęsi smalec z cebulą lub miodem i mlekiem
Wbrew pozorom to bardzo zdrowy tłuszcz! Zawiera mnóstwo pokrzepiających i polepszających odporność składników, m.in.: nienasycone kwasy tłuszczowe, witaminy, żelazo, białko. Cebula też jest w nie zasobna. Łyżkę gęsiego smalcu rozpuść na patelni i podduś na nim pokrojoną w kostkę cebulę. Dodawaj np. do ugotowanych ziemniaków. Łyżeczkę smalcu i łyżeczkę miodu wrzosowego lub spadziowego rozpuść w 1/2 szklanki ciepłego mleka. Pij 1-3 razy dziennie, szczególne przed snem. Regularnie zachęcaj do tego najmłodszych członków rodziny.

Można jeść też kanapkę z gęsim smalcem. Gęsina jest bardzo zdrowa i smaczna. To danie narodowe (przyp. JŁ).

Rosół drobiowy
Jadaj go przynajmniej raz w tygodniu, bo to pokaźna dawka składników odżywczych i surowców przydatnych układowi odpornościowemu do zbudowania obrony przed drobnoustrojami. Pamiętaj, by do zrobienia zupy wykorzystać tylko świeże warzywa i mięso oraz naturalne przyprawy (np. suszony liść laurowy, ziele angielskie). Nie dodawaj do rosołu żadnych gotowych mieszanek przypraw (np. kostki rosołowej). Ogranicz też ilość soli. Gotuj zupę długo (nawet 3 godziny), za to na małym ogniu. Zanim zaczniesz jeść, powdychaj przez chwilę nosem unoszące się znad talerza ciepłe opary – doskonale przeinhalują nozdrza!

Jeśli ktoś zje rosół z gęsiny i kury, to poczuje różnicę (przyp. JŁ).

Kontakt z naturą i… przytulanie
Naukowcy przyznają to wprost: kto często obcuje z przyrodą, a do tego pozwala sobie na czułości z bliskimi, ten rzadziej choruje! Dzięki spędzaniu czasu na łonie natury, przestawiamy organizm z trybu „uciekaj i walcz” na tryb „odpoczywaj”. Może on skupić się na bardziej prozaicznych czynnościach życiowych, jak np. zawiadowanie układem odpornościowym.

To naturalne leki, dostępne bez recepty: uśmiech, przytulanie, całowanie (przyp. JŁ).

Sok marchwiowy
Pij go codziennie rano. Zawarty w nim beta-karoten pomaga komórkom odpornościowym trafić tam, gdzie powinny. Mechanizm tego jest następujący: organizm wytwarza z beta-karotenu kwas retinowy. Pod jego wpływem aktywują się w komórkach odpornościowych specjalne receptory, które naprowadzają je na właściwą drogę. (…) Inne dobre źródła beta-karotenu to: brzoskwinie, melony, morele, cebula, czosnek, dynia, pomidory, rzodkiew.

Po prostu owoce i warzywa. Lubię schrupać surową marchew, ale też pomidory, banany, jabłka, pomarańcze. Jedynie czego nie lubię to fasolki szparagowej i grejpfruta (przyp. JŁ).

Maść z majeranku
Czytaj więcej na portalu Interia: http://kobieta.interia.pl/zdrowie/samopoczucie/news-8-barier-dla-wirusow,nId,2165367#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

Tekst w dziale: Prasówka. Autorka artykułu to Pani Anna Skoczeń

JŁ – Jacek Łapiński, książka: http://jaceklapinski.pl/jak-byc-lepszym/