Fragmenty książki „Jak być lepszym”

Przedstawiam krótkie fragmenty z książki „Jak być lepszym” z poszczególnych rozdziałów.

Rozdział I – Wartości na drodze do celu – własna misja i wizja:

„Rozwój osobisty jest kluczem do sukcesu, szczęścia i sensu w życiu, bo uwzględnia wszystkie wymiary człowieka: fizyczny, emocjonalny, umysłowy i duchowy. (…) Rozwój osobisty jest naturalną potrzebą człowieka w postaci samorealizacji. Istnieje w nas ciekawość świata i głód wiedzy. Rodzi to twórcze myślenie i energię do działania. Rozwój wymaga poniesienia ceny poświęcenia, ale przynosi też korzyść w postaci słodkiego owocu satysfakcji z osiągnięć. Człowiek jest najbardziej szczęśliwy i odnosi największe sukcesy, wtedy gdy robi to, co daje mu sens. Rozwój opłaca się, bo im jesteśmy lepsi w tym co robimy, tym łatwiej mierzymy się z zadaniami. Mamy więcej energii i mniej jej potrzebujemy. (…) Myślenie o samodoskonaleniu wymaga świadomości. Nie polega na fantazjowaniu, ale o stworzeniu własnego ideału poprzez określenie wartości i misji oraz dążeniu do celu. (…)
Rozwój może przejawiać się przez udoskonalanie zalet lub ograniczenie wad, a także przez wypracowanie nowych konkretnych umiejętności. Generalnie praca nad zaletami jest efektywniejsza, ale każdy ma też swoją „piętę achillesową”. Najlepiej rozwijać te cechy, które są dla nas najbardziej przydatne. Nad jaką wadą lub zaletą chcesz pracować? Jaką nową cechę wypracować? (…) Większość ludzi chce zmieniać innych, narzekając: ten jest taki, a ten owaki. Często to my sami jesteśmy problemem, a nie ten „ktoś”. (…) Powinniśmy pracować nad sobą aby tworzyć siebie. W innym przypadku nie będziemy wiedzieli, do czego naprawdę jesteśmy zdolni. Nikt nie będzie doskonały (bo to nieosiągalny ideał), ale każdy powinien być coraz lepszy (w jak najlepszej wersji). (…) Nie wystarczy być we właściwym miejscu i czasie. Trzeba być właściwą osobą we właściwym miejscu i czasie. (…) Musimy się wszystkiego nauczyć. To jest właśnie optymistyczne, że „musimy”, czyli możemy (i powinniśmy) sami to wypracować. Oczywiście dużo zależy od urodzenia, w tym sensie jak rodzice pokierują naszym rozwojem. Jednak jesteśmy w stanie przełamać ograniczenia przeszłości, korygując swój rozwój w dorosłym życiu. (…) Jeśli ktoś sądzi, że nie ma żadnych szczególnych uzdolnień, to jest w błędzie. Rozwój każdego wznosi na wyższy poziom. Jest to bardzo motywujące uczucie, gdy człowiek dostrzega, jak wielki potencjał w nim się znajduje. A kto nie zatrzyma się w rozwoju – odniesie zwycięstwo, chociażby nad samym sobą. Powinniśmy zatem zdążać do doskonałości w granicach swoich własnych możliwości, które wciąż będziemy przesuwać do przodu. (…) Czynnikiem który najbardziej oddziałuje na Ciebie jesteś Ty sam! Ale każdy z nas potrzebuje wsparcia, inspiracji. Człowiek świadomą decyzją jest zdolny uwolnić własny potencjał i wzmocnić indywidualne umiejętności np. słuchania, rozwijania empatii, podejmowania współpracy, panowania nad emocjami czy poprawiania nastroju itd. itp. To są życiowe sprawy, które przekładają się na codzienną jakość życia. (…) Już fakt, że ktoś za cel stawia sobie kształcenie ustawiczne, wyróżnia człowieka spośród innych. To decyzja i działanie, które po wielokroć podwyższa jakość własnego życia i to również finansowego, bo ludzie najlepiej zarabiający rozwijają się w swojej dziedzinie, aby zwiększać wartość oferowanej pracy. (…) Rozwój to sprawa codziennej pracy. Stawanie się lepszym jest procesem, a nie jednorazowym wydarzeniem (…) Wymaga inteligentnej pracy oraz wytrwałości. Tymczasem wielu chciałoby zmienić całe swoje życie w jeden dzień i mieć z tym spokój. W jeden dzień można zmienić przekonania, które przełożą się na dalsze działania. Jednak ową zmianę należy konsekwentnie podtrzymywać. Nie ma takiego zdarzenia, którego nie można wykorzystać z myślą o własnym rozwoju. Każde doświadczenie może okazać się pozytywne, jeśli spojrzymy na nie jak na życiową lekcję. Błędy mogą uczyć pokory oraz hartować na przyszłość. Rozwój wiąże się ze zmianą sposobu myślenia i polega na dążeniu do głębszych uczuć, nie zaś na ucieczce przed negatywnymi uczuciami. Czasami musimy poradzić sobie z cierpieniem wynikającym z zaprzepaszczania możliwości rozwoju. (…) Świadomość skłania do refleksji. Pisząc zdałem sobie także sprawę, że napisany tekst podobnie jak charakter każdego człowieka wymaga korekty. Książka i wszystkie inne sprawy wymagają ciągłej pracy. Zawsze można poprawić jakąś myśl. Co skorygujesz? (…) Są trzy możliwości: postęp, zastój i regres. Zastój i regres nie wymagają żadnego wysiłku. Wystarczy tylko zatrzymać się. Jednak w wyniku zmian brak postępu oznacza zacofanie. Albo uczymy się codziennie, albo cofamy się umysłowo. Albo jesteśmy bliżej celu, albo dalej. Podciągamy się, albo opuszczamy. (…) Jeśli ktoś naprawdę chce się rozwijać, to powinien dowiedzieć się co mu w tym przeszkadza, a to wymaga szczerości wobec siebie (i przez to czasami boli). Samozadowolenie jest wielką wadą. Wyzwaniem jest pokonać własne słabości. To nas określa i ogranicza. Lepiej przeprogramować swoje nastawienie z „tego nie umiem” na „tego się jeszcze muszę nauczyć”. Z praw fizyki wynika, że łatwiej się opuścić (lub kogoś ściągnąć), niż się podciągnąć. Ludzie zwykle mają dobre intencje, podejmują szczere postanowienia i nawet podejmują pierwsze kroki. Jednak kolejne już nie. Brak stałego poszukiwania ulepszeń (jako nawyk), brak oceny wyników (informacja zwrotna) i brak wzmocnienia działania (motywacja) przyczyniają się do zaniechania. Praktyka rozwoju to faktyczna realizacja. Wielu myśli, że działanie polega na unikaniu błędów, ale ostatecznie liczy się to, co rzeczywiście wnosi się wartościowego w końcowe dzieło. (…) Doradzam, aby do własnego rozwoju podchodzić w sposób wytrwały, krok po kroku, dzień po dniu. Interesować się wszystkim, co pomoże w drodze do celu, a pojawiające się problemy traktować jak znaki. Być elastycznym jeśli chodzi o szczegóły, ale konsekwentnym jeśli chodzi o istotę sprawy. Żyć dokonując postępu. Nawet jeśli zbuduje się nowy dom, to i tak trzeba go konserwować i remontować. Nawet jeśli ktoś jest w czymś naprawdę dobry, to i tak warto cały czas nad tym pracować. (…) Jak to się mówi „raz posłuchaj (poczytaj), raz zobacz, raz zrób”. Kto czyta, słucha i patrzy, myśli – wie więcej. Kto ćwiczy, naprawia i poprawia, działa – umie więcej. Rozwijając koncentrujemy się na własnych postępach. Rozwój to stwarzanie różnych możliwości w dalszym życiu. (…) Posiadamy przecież wyjątkowe cechy. Szczerze proszę, czy uważasz, że brakuje Ci zdolności czy brakuje Ci wytrwałości do wykorzystania tych zdolności? Wypracowując własną filozofię życia i kulturę rozwoju odkryjemy swoje powołanie – powołanie do wielkości. Akme to najwyższy szczyt, rozkwit, dojrzałość. Akme dotyczy również Ciebie! Czy rzeczywiście wierzysz, że masz w tym życiu rolę do odegrania?”

(…)

Rozdział II – Rozwój duchowy – dwa psy i sens życia:

Warto szukać w ludziach dobrych cech i mieć „hobby” polegające na interesowaniu się poznanymi ludźmi. Szukając zalet odkryje się, że świat jest pełen ciekawych osobowości. Między nami jest więcej podobieństw niż różnic, chociaż każdy posiada dar wyjątkowości. Lepiej patrzeć na ludzi z przyjaznej perspektywy, dostrzegając w nich to, co najlepsze, doszukując się dobra (i samego siebie). Zresztą większość osób ma dobre zdanie o sobie, uważając się za szlachetnych.
Szacunek oznacza traktowanie każdej osoby z należną mu godnością. Tak, jak samemu chciałoby się być traktowanym. Bądź życzliwy, bo każdy może Ci pomóc lub zaszkodzić. Łańcuch zależności wśród ludzi zmienia się. Tak więc nawet opłaca się szanować bliźniego dla siebie samego!
Szacunek przynosi korzystne rezultaty. Myślę, że jako inteligentna osoba zgodzisz się ze mną, prawda?

(…)

Odwieczne pytanie filozofów dotyczy odpowiedzi na zagadnienie: czy człowiek jest dobry, czy zły z natury? Jedni mówią, że „dobry”, drudzy, że „zły”, a jest po prostu dobry i zły.
Przeczytaj proszę charakterystykę dwóch osób: John jest inteligentny, pracowity, impulsywny, krytyczny, uparty i zazdrosny. Mark jest zazdrosny, uparty, krytyczny, impulsywny, pracowity i inteligentny. Szybko i szczerze, polubiłbyś Johna czy Marka?
Większość wskazuje Johna, pomimo że te same cechy charakteryzują Johna i Marks
Prawda o ludziach jako kubełek zimnej wody: Uważamy, że nam się należy. Cechą naszej natury jest preferowanie tej najłatwiejszej drogi. Wolimy to co przyjemne, a nie to co właściwe, bo jesteśmy leniwi. Dodatkowo jesteśmy samolubni. Nie interesuje nas głód na świecie czy problemy maltretowanych dzieci z patologicznych rodzin. Interesujemy się głównie sobą. Nie obchodzą nas losy kraju i to co politycy robią naprawdę, ale przynajmniej jest na kogo ponarzekać. Mamy skłonność do zrzucania winny na innych. Ile w tym jest prawdy?
My ludzie, jesteśmy: źli, samolubni, bezwzględni, bezmyślni, nieodpowiedzialni, niekonsekwentni, niesłowni, tchórzliwi, niemili, fałszywi. To wersja pesymistyczna.
My ludzie, jesteśmy: dobrzy, współczujący, uczuciowi, rozumni, odpowiedzialni, konsekwentni, słowni, odważni, mili, autentyczni. To wersja optymistyczna.
Zwykle wersję optymistyczną odnosimy do siebie, a pesymistyczną do innych.
My ludzie, jesteśmy tacy i tacy. Mniej lub bardziej. To wersja realistyczna. Po prostu jesteśmy tacy „ludzcy”. Zapamiętałem strofę wiersza Wisławy Szymborskiej: „Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono. Mówię to wam, ze swego nieznanego serca”.
Uważam, że najwspanialszą cechą człowieka jest właśnie szlachectwo, idealizm i gotowość do pełnego poświęcenia, nawet z możliwością oddania własnego życia. Jednocześnie „Człowiek jest jedyną istotą w przyrodzie zdolną do bezinteresownego świństwa” – jak stwierdza André Gide. Możemy wyrządzać celowe zło, ale bezwzględność nie jest warunkiem sukcesu. Uważam nawet, że bezwzględność wyklucza prawdziwe zwycięstwo. Mówiąc wprost: „Jak byś się nie obrócił to plecy masz zawsze z tyłu”.

(…)

Mityczny Ikar wzniósł się wraz z dumą ku górze i spadł z nieba do morza. Podobnie teraz, nawet jeśli napiszą o kimś w gazecie, to i tak następnego dnia znajdzie się ona w koszu na śmieci jako nieświeża informacja. Należy odrzucić pretensjonalność, jeśli chce się odnieść sukces. W każdej dziedzinie życia można wygrać bez pychy lub przegrać bez narzekania.
Lider buduje trwałą potęgę dzięki paradoksalnemu połączeniu osobistej skromności oraz determinacji do osiągania zwycięstw. To mieszanka umiaru i siły wolnej woli. Warto zachować zdrowy rozsądek do siebie i rzeczywistości.
Tak naprawdę jest wiele nieprzewidywalnych zdarzeń, które mogą pokrzyżować plany na przyszłość. Pouczającym ćwiczeniem jest wynotowanie chwil życiowego triumfu i porażek. Patrząc na to z perspektywy czasu, okaże się, że jest to zwykle sinusoida lub wykres przypominający notowania giełdowe – raz w górę, raz w dół. Jednak są to wahania z tendencją wzrostową, jeśli podejmuje się trud rozwoju osobistego.
Zwykle upatrujemy przyczyn sukcesu w samym sobie, a nie w czynnikach sytuacyjnych. Porażek szukamy zaś wśród tych czynników – inni jako winni. Taka ocena pozytywnie wpływa na fałszywe poczucie wartości. Jednak owe przekonanie może sprawić, że staniemy się zbyt pewni siebie. Tych których poniesie duma, mogą przeżyć upadek z wysokiego konia. Ze względu na swój subiektywizm powinniśmy być jednak o wiele bardziej pokorni, bo zawsze pamiętamy to, co pamiętamy.
Ludzie mają naturę drapieżnika. To co łatwe – rozleniwia. Sukces nie smakowałby dobrze, gdyby był łatwy. Przyznaję, że gdybym w wieku 20 lat wygrał w totka kilka milionów (chociaż nie grałem), to odbyłoby się to raczej ze szkodą dla mnie w dalszym życiu. Teraz już nie, ale wtedy tak.

(…)

Rozdział IV – Rozwój emocjonalny – szczęście i nastrój:

Myślimy o szczęściu jak o emocji, często jak o euforii. Jednak źródłem szczęśliwego życia są wartości, świadomie wybierane i rozwijane. Jesteśmy szczęśliwi, gdy żyjemy tak, jak naprawdę chcemy żyć, zgodnie z tym, co jest dla nas najważniejsze.
Szczęście można określić jako umiarkowany i przyjemny stan emocjonalny. To wysoki poziom zadowolenia z życia, ale nie nieustanna euforia.
Jednakże żyjemy też w społeczności i nasze życie dzielimy z osobami, które kochamy i lubimy. Prawdziwa miłość jest pomiędzy Tobą, a tym Kimś. Również prawdziwe „szczęście jest spomiędzy” – jak ocenił to Jonathan Haidt. Można postawić sobie dwa pytania: Kim być?! I z kim być?!
Paradoksalnie ci, którzy są nieszczęśliwi i najbardziej potrzebują pomocy, zamykają się w sobie i swoich mieszkaniach, zrywając kontakty z ludźmi. Brak bliskości potęguje tylko smutek.
Z badań nad poziomem zainteresowania przejawianego wobec nieznajomych wynika, że ludzie odczuwający smutek poświęcają więcej czasu obcym osobom, które wyglądają na niezadowolone, niż tym, które sprawiają wrażenie szczęśliwych (Gotlib i in. 2004).
Dlatego najważniejszym działaniem matematycznym okazuje się być dzielenie, a nie mnożenie zysków, dodawanie sobie chwały, czy odejmowanie czegoś złego: „Szczęście to jedyna rzecz, która się mnoży, jeśli się ją dzieli” – zauważa Albert Schweitzer. Czy umiesz dzielić się radością?

(…)

Nastrój to pewien stan emocjonalny, zależny nie tylko od określonych wydarzeń, ale także od ilości snu oraz pory dnia i roku. Jednak to my sami jesteśmy głównym źródłem własnego nastroju poprzez jego obserwację i wpływ. W ramach ćwiczenia można prowadzić pamiętnik emocji (i nastrojów).
Nastrój wpływa na myślenie np. kreatywność. Ma to ogromny wpływ na nasze postrzeganie świata. Plany w złym nastroju są zbyt pesymistyczne, w dobrym zbyt optymistyczne. W złym nastroju jedni skłaniają się do innych, zaś drudzy stronią od ludzi.
Warto określić swoje najlepsze i najgorsze godziny w trakcie dnia. Zwykle rano naturalnie podnosi się kortyzol (hormon walki) skłaniający do działania, a wieczorem melatonina (hormon ciemności) nastrajająca do snu. Chociaż wielu ludzi czuje się najbardziej skoncentrowanym wieczorem, a to dlatego, że w świecie zgiełku dopiero późnym wieczorem jest wystarczająco cicho, aby można było się skupić.
Życie w chwiejnych nastrojach to poważna słabość. Zły humor jest niekiedy gorszy niż zły los. Jeśli człowiek ma zły humor, to ulega negatywnym emocjom i działa destruktywnie. Jeśli spotyka go zły los, to potrafi zdobyć się na działanie konstruktywne, aby przezwyciężyć przeszkody. Zły nastrój może być jednak tylko chwilowy.
Robert Thayer wyróżnia 4 podstawowe typy nastrojów: (1) spokój – energia, (2) napięcie – energia, (3) napięcie – zmęczenie, (4) spokój – zmęczenie.
Regulacja nastroju na podstawowym poziomie oznacza podnoszenie i obniżanie poziomu energii oraz redukcję napięcia (do stanu spokoju). Napięcie – zmęczenie to rozdrażnienie. Osoba żyjąca w ciągłym stresie, już od śniadania zaczyna dzień od stanu dużego napięcia. Ile razy wstawałeś w tym tygodniu zadowolony?
Co bardziej stanowi o Twoim samopoczuciu: pogoda za oknem czy własna pogoda ducha?

(…)

Rozdział VIII – Motywacja i pasja – wywieranie pozytywnego wpływu na siebie i innych:

Motywują nas wartości osobiste, bo tak naprawdę „motywacja wymaga motywu”. Wartościowy cel odnosi się do kształtowania życia i przez to że jest ważny, mobilizuje do osiągania wysokiej efektywności. Bez znaczącego celu nie ma wytrwałości i determinacji!
Motywacja to nieustanna mobilizacja. Zaangażowanie jest stanem emocjonalnym. Pasja zapewnia niezbędną energię. W ten sposób rozwija się świadomość inteligentnej pracy – nie tylko zawodowej, ale także dotyczącej rozwoju osobistego. Jeśli człowiek ma sensowne „dlaczego”, potrafi znaleźć skuteczne „jak”.
Rzeczywistym źródłem naszej motywacji i zaangażowania nie są zasady, jakie reprezentują nasza organizacja, ale nasz system wartości.
Ludzie pragną mieć przekonanie, że ich praca ma znaczenie. Tylko taka praca sprawia satysfakcję, nie zaś taka wykonywana na pół gwizdka. „Skoro nie wiesz czego chcesz, to nie mów, że nigdy nie miałeś szansy!” – stwierdza Napoleon Hill.
Istnieje w człowieku dominująca siła (czynnik motywacyjny) na którą nastawiony jest w głównej mierze: pieniądze, kariera lub sens pracy. Możliwe są różne postawy ludzi wobec tej samej pracy np. polityka, urzędnika, menadżera, nauczyciela, inżyniera, lekarza itd., itp.
Jedna osoba chce zarabiać jak najwięcej lub ewentualnie poświęcać pracy jak najmniej energii – jest to wartość odnosząca się do fizycznego życia. Druga osoba wspina się po szczeblach kariery, aby zająć jak najwyższą pozycję, przejawiając zainteresowanie zewnętrznymi oznakami np. awans, tytuł czy publiczna pochwała. Trzecia pragnie mieć poczucie, że to co robi ma sens, poprzez uczciwe wykonywanie obowiązków i tworzenie dzieła.
Oczywiście te trzy czynniki nie wykluczają się. Jeśli człowiek będzie pomijany w aspekcie fizycznym i emocjonalnym (np. brak zasłużonej podwyżki czy docenienia), to trudno mu będzie z czasem doszukać się „sensu” tej pracy. Pieniądze nabierają dodatkowej wartości w sytuacji, gdy ktoś ma zwiększone potrzeby materialne – np. jest w trakcie budowy domu czy spłacania mieszkania. Ważne jest, aby ktoś nie zarabiał gorzej, jeśli pracuje lepiej.
Można motywować za pomocą kija i marchewki, bo ludzie unikają przykrości i dążą do przyjemności. Jednak motywacja to nie manipulacja i motywacja zewnętrzna jest mniej skuteczna niż wewnętrzna.
Jeśli chcesz zrozumieć drugiego człowieka, to musisz poznać jego najważniejsze wartości. Podobnie nie częstujesz kogoś herbatą, gdy wiesz, że ten ktoś woli kawę (lub odwrotnie). Tak więc: kawa czy herbata?

(…)

Wiele razy spotkasz w życiu ludzi inteligentniejszych, z większą wiedzą czy umiejętnościami, z lepszymi kontaktami i zasobami finansowymi oraz skuteczniejszymi niż Ty! Ja takich spotykam! I co z tego?
Jednak właśnie to Ty, możesz być człowiekiem z największą pasją. Jeśli myślisz i uczysz się, to zdobędziesz niezbędną wiedzę i jeszcze bardziej rozwiniesz swą inteligencję. Jeśli działasz i jesteś aktywny, to zdobędziesz potrzebne umiejętności i wykształcisz w sobie niezbędną cechę skuteczności. Jeśli jesteś otwarty i uczciwy, to będziesz szanowany, lubiany i zostaniesz uznany człowiekiem godnym zaufania. To wszystko zaowocuje sukcesem finansowym. Robiąc to co należy i czyniąc codzienne postępy, osiągniesz rozwój w wyznaczonej przez siebie dziedzinie.
Istnieje taki zawód jak instalator. Można stworzyć nowy zawód: inspirator. Moją misją jest inspirowanie ludzi od dobrego do lepszego i poprzez zmianę świadomości, zmienianie rzeczywistości. Czy inspiruję Cię?

(…)

Rozdział X – M jak marketing, $ jak sprzedaż – sieć systemem biznesu:

W dawnych czasach nazywano to czcią lub honorem, a opierało się na prawdzie i charakterze. Dzisiaj nazywa się to marką bądź reputacją i coraz bardziej opiera się na samej kreacji wizerunku czy panującej opinii. Jednak tak naprawdę dobre imię (prawdziwą markę) nadal buduje się na czymś dobrym i wielkim.
Marka to Ty! Jesteś marką. Nawet jeśli nie masz własnej firmy, to i tak wykonujesz jakąś pracę, którą firmujesz własnym nazwiskiem – działasz na własny rachunek, świadcząc usługi pracodawcy, sprzedając mu wiedzę, umiejętności i zaangażowanie w ramach czasu pracy.
Jeśli oferowana praca jest wysokiej jakości, to z czasem dostaniesz podwyżkę lub awans. W najgorszym wypadku unikniesz redukcji zatrudnienia albo dzięki dobrej reputacji łatwiej Ci będzie zmienić pracę na lepszą, gdzie zostaniesz bardziej doceniony.
Stopniowo zapracujesz na uznanie jednego z najlepszych w swojej branży. Kontaktujesz się z klientami, konkurencją – i każdy z nich ma jakieś zdanie o Tobie! Ważna jest jakość pracy, ale też i powszechna opinia o Twojej pracy.
Każdą branżę można przyrównać do wioski, w której wszyscy o wszystkich wszystko wiedzą. Dzisiaj w „globalnej wiosce” na znaczeniu zyskują informacje jakie można znaleźć o nas w sieci. „Jeśli masz opinię człowieka wstającego o świcie, możesz spać do południa” – mówi żydowskie przysłowie. Warto zważać na panującą opinię, chociaż nie oznacza ona automatycznej racji. Przede wszystkim należy brać pod uwagę zdanie ważnych dla nas osób.
Na każdego patrzysz w pewien sposób i oceniasz. Inni też patrzą na Ciebie i również coś o Tobie myślą. Ludzie określają Cię jako osobę, która może im pomóc (lub też nie) – z którą można robić interesy. Jak Cię „widzą”?

(…)

Sprzedaż jest kluczową umiejętnością w życiu i w biznesie. Dlatego warto opanować sztukę sprzedaży. Wszyscy jesteśmy sprzedawcami, niezależnie od tego co robimy – codziennie sprzedajemy swoje umiejętności i zaangażowanie, poświęcając je komuś lub czemuś. Wszyscy musimy przekonywać innych ludzi, aby kupili nasze pomysły i produkty. Żyć to w jakiś sposób znaczy sprzedawać. Najlepsi sprzedawcy nie „sprzedają”, tylko oferują korzyści, bo ludzie nie kupują produktu, ale korzyści wynikające z tego produktu. Najlepiej sprzedawać to, co sami byśmy „kupili” lub podpisali swym dobrym imieniem, gdyż sprzedaż to pomoc klientowi, a nie wciskanie towaru. Wtedy zyskujemy zaufanie na przyszłość. Bez zaufania ludzie nie będą nas słuchali i nic więcej nie kupią. „Komputer powie Ci co do grosza, co sprzedałeś, ale nigdy Ci nie powie, ile mogłeś sprzedać” – stwierdził Sam Walton.
Max Weber wskazał na dwa zasadnicze czynniki sukcesu kupców: ciężką pracę i uczciwość. Można przecież wywiązywać się z dobrowolnie podjętych zobowiązań.
Warto zadawać sobie proste, ale ważne pytanie: Dlaczego ktoś miałby to kupić? Po prostu dla własnej korzyści i nie ma w tym nic egoistycznego. Jednak obsługa nie polega na zaspakajaniu wszystkich zachcianek klienta, ale na rozwiązywaniu rzeczywistych problemów.
Panowie biznes sprzedaży sprowadza się w sumie do jednego, tylko jednego: trzeba dostrzec ludzi! Kto Cię traktuje jak osobę? A kto jak transakcję?

(…)

Znane jest powiedzenie o rybie i wędce. Dasz człowiekowi rybę, to nakarmisz go na jeden dzień. Dasz wędkę to przekażesz mu narzędzie do codziennego łowienia. Jest też taki dowcip: Daj człowiekowi rybę, a zje ją od razu i potem będzie głodny. Daj wędkę, a będzie cały dzień siedział w łódce i pił piwo.
Praca to wędka, ale najwięcej łowi się siecią. Tworząc sieć, wykorzystuje się wzajemne powiązania (synergię), aby razem być silniejszym niż osobno. Oczywiście najtrudniejszą rzeczą w życiu i w biznesie jest praca z ludźmi – to tworzenie wspólnoty oraz zespołów. Nastawiając się na samo branie nie zbuduje się sieci. Obowiązuje zasada wzajemnej wygranej. Współpraca to się naprawdę opłaca!
Można samemu wydeptać ścieżkę lub razem wybudować drogę. Można samemu zagospodarować niszę lub razem stworzyć branżę.
Sieć to ludzie i system jednocześnie. To pewien patent na biznes: dążenie do tego, by wszyscy byli zadowoleni – pracownicy, wspólnicy i klienci. Sieć jest biznesowym perpetuum mobile. To hybryda zalet dużej i małej firmy.
Każdy z nas jest prezesem własnej firmy – spółki „JA” działającej na rynku „MY”! Wiele dzieci marzy o karierze piłkarza. Osobiście wolałbym być właścicielem niż piłkarzem ulubionego klubu. Wspinamy się po drabinie kariery, ale czy nie lepiej być właścicielem drabiny?

Jak być lepszym: http://jaceklapinski.pl/jak-byc-lepszym/

Strona autorska „Inspirowanie”  na FB: https://www.facebook.com/inspirowanie/

Jacek Łapiński