Inspiracja o pasji i rozwoju

Telefon to życie wirtualne. Pasja to życie realne. Real po hiszpańsku znaczy „królewski”. Chcesz być królem? Żyj z pasją!

Lepiej jest wyłączyć telefon i jak najmniej siedź przed ekranem. Im mniej, tym lepiej! Lepiej poczytać książkę lub po prostu pograć w piłkę.

Pasja to zabawa. Trenując powinno nastawić się na cztery rzeczy: (1) dawać z siebie wszystko, (2) rozwijać się – ucząc się nowych rzeczy, (3) dobrze się bawić, (4) współpracować z innymi – tworząc zgrany zespół i przyjazną grupę.
I dodatkowa rzecz: (5) wygrywać.
Porażki też uczą.
Cztery rzeczy są konieczne i wtedy pojawia się piąta zalecana rzecz: wygrana.

Na drodze rozwoju liczy się etyka pracy i współpracy.
Wzajemność polega na tym, że dajemy z siebie to co dobre, otrzymując w zamian to, co równie dobre.

Mądrość ludowa głosi „Nie czyń drugiemu to, co Tobie nie miłe”, fizyczne prawo mówi „Każda akcja rodzi reakcję”, biologiczna symbioza, zasada wygrana – wygrana dotyczy reguły wzajemności. To silne poczucie sprawiedliwości i staje się jakby prawem zobowiązań. Dziękując, dodajemy że „czujemy się zobowiązani”.

Istnieją trzy możliwości odnoszenia się do ludzi:
Droga egoistyczna, kiedy traktujemy innych gorzej, niż oni traktują nas.
Droga normalna, kiedy traktujemy innych tak samo, jak oni traktują nas.
Droga szlachetna, kiedy traktujemy innych lepiej, niż oni traktują nas.

Masz prawo popełniać błędy, bo uczysz się na błędach. Jednak niech te błędy będą dla Ciebie mądrą lekcją.
Życiowe lekcje możesz wyciągnąć z czytania. Możesz poczytać o wielu mądrych rzeczach. O pasji, ale także o porażkach, błędach i krytyce. To Cię wzmocni na przyszłość.

Jeśli chcesz zwyciężać, to słuchaj rad z uwagą, ale decyzję musisz podjąć sam. To Ty ponosisz za to odpowiedzialność. Każdą radę warto potraktować jako prezent i podziękować za nią. Rada odniesie dobry skutek, jeśli tylko zostanie przemyślana. Słuchaj rad oraz naucz się przyznawać się do błędów i przepraszać.

Nie pouczam, nie narzucam, a jedynie zachęcam: Twoje życie – Twój wybór.

Jest krytyka nieżyczliwa i krytyka życzliwa. Krytyka może dołować. Krytyka może budować.

Krytyka nieżyczliwa to atak na osobę. Jesteś taki i owaki. Krytyka życzliwa ma na celu zwrócenie uwagi w celu poprawy zachowania. Jesteś dobry, ale możesz być lepszy. Czym innym jest powiedzieć komuś: „Jesteś głupi”, a czym innym: „W tej sytuacji zachowałeś się głupio”.
Słuchaj krytyki, ale nie martw się nią. Przemyśl jednak to, na co ktoś zwraca Ci uwagę.

Nie bój się porażki. Pewne rzeczy zostawiaj za sobą. Myśl i działaj. Szukaj rozwiązań, a nie wymówek.

Jeśli dziecko mówi, że nie lubi szkoły – to przez negatywne nastawienie do nauki, nauka idzie mu znaczniej gorzej. Trzeba polubić naukę, by lepiej się uczyć!
Podobnie jest z czytaniem. Trzeba polubić czytanie!

Pozytywne nastawienie jest budujące. Jednak prawda jest jedna: albo działasz, albo nie! Albo robisz krok w stronę marzeń, albo nie. Albo uczysz się i ćwiczysz, albo nie.
Albo czytasz, albo nie.

„Jak ma to sobie wbić do głowy?” – pyta niejeden uczeń. Odpowiedź jest prosta: konkretnie! Im bardziej żywo i kolorowo, wesoło i w formie zabawy, tym skuteczniej przyswaja się wiedzę. Paradoksalnie nauka z komputerem jest bierna. Czytanie jest aktywne!

Prostym sposobem na zapamiętanie czegoś jest dwukrotnie powtórzenie na głos oraz dwukrotnie w myślach.
Podobnie rzecz ma się w przypadku wyobraźni. Można przywoływać określone obrazy, kolory, liczby, słowa, rytm, przestrzeń czy kształty. Nikt nie jest przecież pozbawiony wyobraźni. Czytanie kształtuje wyobraźnię.
Naturalne prawo zapamiętywania to: obraz, powiązanie, powtórzenie.

Dziecko mówi, że nie ma pamięci do dat historycznych. Np. kiedy była bitwa pod Płowcami – a była 27 września 1331 r. Ale pamięta, ile razy dany klub wygrał Ligę Mistrzów i w jakich dokładnie latach! Dlaczego? Bo piłką interesuje się, a historią nie.
Jednak wkuwanie liczb i dat nie ma sensu, dopóki nie pozna się związku pomiędzy informacjami. „Kości zostały rzucone” – powiedział Juliusz Cezar. Historia to opowieść. Nauka jest ciekawa, ale trzeba się nią zainteresować!

Zdolności umysłowe nie sprowadzają się tylko do zapamiętywania faktów, ale polegają także na lepszym sposobie myślenia. Wiedza stanowi system, który ułatwia powiązanie różnych informacji. Wiedząc, iż Juliusz Cezar przekroczył Rubikon, nabywa się wiedzę z geografii Italii, poznaje się kulturę starożytnych Rzymian oraz wzbogaca język o wspomniane powiedzenie. Czy chcesz przekroczyć własny Rubikon możliwości?

Podnosząc wiedzę i umiejętności w jednej dziedzinie, podnosimy ją również w innej: czytając lepiej piszemy, pisząc lepiej mówimy, mówiąc lepiej przekonujemy, przekonując lepiej sprzedajemy. Wiedza ma charakter kumulacyjny.

Zmierzamy do specjalizacji, ale potrzebna jest wiedza rozległa i szeroka, aby w odpowiednim miejscu mogła być wąska i głęboka. Trzeba wiedzieć w którym miejscu dokopać się do źródła wiedzy. Albo nawet jakie odpowiednie hasła wpisać w wyszukiwarkę.

Sytuacja gospodarcza bardzo szybko się zmienia, jak w kalejdoskopie. Trzeba być gotowym na wkroczenie na zupełnie nową drogę zawodową. Warto czytać na różne tematy, by być przygotowanym. Nowa droga jest łatwiejsza, o ile posiada się umiejętności, które pozwalają na podjęcie ciekawego zajęcia. Cenione są umiejętności: (1) wyjątkowo pożądane, (2) rzadko spotykane, (3) szczególnie trudne.

Nauka czyni szybkie postępy. Informacje jak artykuły spożywcze mają swój termin ważności. Potrzebny jest głód wiedzy. Jednak żyjemy też w świecie wielu bezsensownych informacji, które lepiej pominąć. Zalew informacji zamula umysł. Podobnie gromadzenie papierów jest złym nawykiem blokującym kreatywność.

Jeśli jednak ktoś nie poświęci wystarczająco dużo czasu i energii na naukę, to zostanie daleko w tyle i wypadnie z gry. Oznacza to konieczność nieustannego wzbogacania posiadanej wiedzy. Nadążać za zmianami i dlatego istotne jest bieżące śledzenie informacji oraz pogłębianie wiedzy.

Warto postrzegać edukację jako sposób na życie. Naturalny rozwój potencjału. To jest właśnie kształcenie ustawiczne, aby uczyć się, czytać, myśleć, robić notatki, pisać, pytać, ćwiczyć i działać. Uczysz się dla siebie czy dla ocen?

W szkole często powtarzana była myśl: „Ucz się ucz, bo nauka to potęgi klucz”. Uczniowie przekornie dopowiadali: „A jak ma się dużo kluczy to zostanie się dozorcą”. Rzeczywiście wiedza to klucz do wielu możliwości.

„Spróbuj” to ulubione słowo ludzi, którym wydaje się, że jest motywujące do działania. Spróbujesz? Czy zrobisz to? Próbować to czasownik bardzo ogólny. Można próbować niemal wszystkiego bez większej troski o powodzenie próby. A robimy to, na czym bardzo nam zależy.
Podobnie rzecz ma się ze słowem „chciałbym”. Wielu mówi, że chciałoby mieć to i to, ale czy stara się to mieć? Z tego „chcenia” nic nie wynika.
Myśl czasownikami i działaj: ucz się, ćwicz, czytaj.

Im więcej uczysz się, tym więcej wiesz i tym łatwiej idzie Ci nauka.
Im więcej trenujesz, tym więcej umiesz i tym łatwiej przychodzą Ci nowe umiejętności.
Im więcej czytasz, tym bardziej rozwijasz się i tym łatwiej otwierasz się na możliwości.

Najpierw nauczyłeś się siadać – a teraz siedzisz przed komputerem :).
Później nauczyłeś się chodzić – i o to w życiu chodzi!
Na początku każdy krok jest trudny. Wiele razy upadłeś, ale za każdym razem powstawałeś. Nie zrażaj się błędami. Trzeba iść dalej. Krok po kroku.
I podobnie jest z nauką. Wszystkiego trzeba się nauczyć: czytać i pisać! Na początku jest to trudne, a później jest to już łatwiejsze. Nic się samo nie udaje. Trzeba się tego nauczyć i to robić. Czytać, by być mądrzejszym.

Jest taki dowcip: Im więcej się uczysz, tym więcej wiesz. Im więcej wiesz, tym więcej zapominasz. Im więcej zapominasz, tym mniej wiesz. I po co się uczyć?
Jednak tak naprawdę, im więcej człowiek się uczy, tym więcej może się nauczyć, bo umysł twórczo skojarzy więcej informacji.

Im bardziej rozwijamy się, tym więcej mamy możliwości. Im więcej mamy możliwości, tym więcej możemy osiągnąć. Właśnie na zasadzie synergii działa efekt błędnego koła: negatywne myślenie – negatywne działanie lub koła fortuny: pozytywne myślenie – pozytywne działanie.
Podobnie: Im więcej mamy pieniędzy, tym więcej możemy inwestować.
Im więcej mamy zdrowia, tym więcej energii możemy przeznaczać na efektywne działanie.
Im lepiej się komunikujemy, tym bardziej interesujące kontakty jesteśmy w stanie nawiązać.

Wszyscy musimy przekonywać innych ludzi, aby kupili nasze pomysły lub produkty. Nasze osiągnięcia związane są z innymi, bo życie człowieka opiera się na ludziach. Sprzedajemy własne przesłanie poprzez zachowanie oraz słowa mówione i pisane. Jesteśmy chodzącym komunikatem i zawsze coś komunikujemy.

Komunikacja to proces dwustronny. Samo mówienie jest jak ulica jednokierunkowa. Drugim kierunkiem jest słuchanie i zrozumienie. Podobnie telefon umożliwia porozumiewanie się, ale nie gwarantuje porozumienia!

Dopóki nie zrozumiemy, że inni widzą świat zupełnie inaczej, sami nie zostaniemy zrozumiani. Zrozumienie osiąga się poprzez rozwój świadomości oraz słuchanie tego, co ktoś ma nam do powiedzenia. Mądrość w komunikowaniu polega na tym, aby wiedzieć kiedy mówić, a kiedy słuchać. Wyzwaniem dla każdego z nas jest uważne słuchanie. Przejawem mądrością jest także, a jakże czytanie!

Warto być inteligentnym i chłonąć wiedzę. Czytając, jesteś gąbką pomysłów. W życiu trzeba uczyć się pewnych wartości np. wytrwałości czy współpracy.

Inteligencja to skuteczne rozwiązywanie problemów. Trzeba to jednak uczciwie powiedzieć: większość problemów tworzonych jest przez nas samych – ludzi. Tak więc najważniejsza jest inteligencja emocjonalna. Polega na odpowiednim zrozumieniu własnych emocji oraz emocji innych ludzi.

W dawnych czasach emocje były w istocie silnym bodźcem skłaniającymi do szybkiego działania (walcz lub uciekaj) w celu ratowania życia. W dzisiejszych czasach, emocje powinny skłaniać nas przede wszystkim do refleksji i podejmowania przemyślanego działania.

Pewnej swojej natury nie zmienimy tak łatwo, chociaż przy odpowiedniej pracy jest to możliwe. Nasze emocje można przyrównać do silnego rumaka, którego można (i należy) okiełznać. Trzymać emocje na odpowiedniej wodzy, żeby służyły nam swoją mocą. Lepiej mieć w sobie ujarzmioną siłę, niż być „naszą szkapą”, po której każdy sobie jeździ.

Warto podkreślić, że inteligencja emocjonalna nie oznacza po prostu „bycia miłym”. W ważnych sprawach wymaga ona konkretnego przedstawienia niewygodnej prawdy, nawet gdy zrobi się potem nieprzyjemnie.
Jesteśmy poddani dużemu napięciu nerwowemu, ale właśnie wtedy trzeba być szczególnie opanowanym. Zachować spokój umysłu. Możemy kształtować i kontrolować emocje.

Nie ma co ukrywać tego, że ulegamy emocjom. Dlatego właściwym pytaniem nie jest kwestia „czy ulegasz swoim emocjom?”, ale „jak bardzo ulegasz swoim emocjom?”!

Trzy przykłady reakcji: (1) emocjonalna – ktoś wyolbrzymia problem, (2) logiczna – odpowiedzią jest działanie na zaistniałą sytuacje, (3) negatywna – ignorancja problemu lub zakładanie z góry porażki.
Nasze błędy są często ceną schematycznego myślenia i to najczęściej nieświadomie przyjętego. Dzięki czytaniu można świadomie wypracować pewne schematy.

Życie to emocje. Chociaż nie ma jednego uniwersalnego stanu emocjonalnego, który przez wszystkich uznany byłby za pożądany (a nawet przez jedną osobę w każdym momencie życia). Książka to rzecz skłaniająca do pewnych uczuć, takich jak śmiech, wzruszenie, melancholia czy refleksja. Ludzie chcą się nawet trochę bać lub smucić.

Badania naukowe wykazały, iż wyraz twarzy zdradzający cztery emocje: strach, złość, smutek, zadowolenie – rozpoznawany jest we wszystkich kulturach na świecie, w tym także przez ludzi nie znających telewizji. To wskazuje, iż podstawowe emocje są uniwersalne dla wszystkich ludzi. Emocje złości i strachu, decydowały o tym, czy człowiek „walczył lub uciekał”, a stan smutku lub zadowolenia odnosił do podstawowego funkcjonowania w grupie.

Mam prośbę: złóż proszę dłonie przed sobą. I przepchnij prawą dłonią (tylko samą dłonią) lewą dłoń. Co się stanie? Lewa dłoń zacznie automatycznie stawiać opór, chociaż przecież obie są Twoje.
Podobnie ktoś wyraża swoje zdanie, a my myślimy zupełnie inaczej. Pierwszą reakcją jest raczej ocena niż próba zrozumienia. Jeśli zaprzeczymy, to stajemy do konfrontacji.
Emocje nie zawsze oznaczają prawdę, bo to nie są faktami. Dlatego warto sprawdzać, czy uczucia są naprawdę adekwatne do rzeczywistości. Po co się pieklić? „Zgoda buduje, kłótnia rujnuje” – głosi przysłowie.

Ludzie z wysoką inteligencją są często zbyt analityczni. Analizują złożoność sytuacji, nawet wtedy kiedy liczy się szybkość działania. Ludzie nastawieni na działanie są zaś często zbyt energiczni. Zrobią coś lub powiedzą, a dopiero później przemyślą sprawę.

Osoby twórcze są bezkompromisowe i niezależne, bo nie przejmują się zbytnio tym, co ludzie o nich mówią. Są też pewne siebie, ciekawe, wytrwałe.
Żeby lepiej myśleć to trzeba chcieć myśleć sprawniej i ćwiczyć myślenie. Trzeba mieć czas na myślenie i skupić się na myśleniu.

Pozytywne myślenie rodzi pozytywne decyzje i działanie. Człowiek w dużej mierze osiąga taką wielkość, jaką ustali sobie na własnej skali myślenia. Często za dużo mówimy, a za mało myślimy.

Myślenie w kategoriach wybitności to myślenie o nowych możliwościach,
Myślenie na zasadzie słuszności to sumienie do uczciwego postępowania.
Myślenie empatyczne to myślenie w kategoriach wspólnoty „my”, a nie tylko własnego „ja”.

Myślenie alternatywne to szukanie drugiej możliwości wyboru. Jeśli nie będzie rozważać się alternatyw, to myślenie będzie w jakiś sposób ograniczone. Zawsze istnieje drugi sposób rozwiązania sprawy.

Myślenie absurdalne to obśmianie wszystkiego. Warto śmiać się z siebie, aby pozostać człowiekiem z klasą, a nie stać się własną karykaturą. Jest taki dowcip, że mężczyzna z klasą to nauczyciel :).
Czasem aby coś sobie uzmysłowić, naprawdę warto przedstawiać sytuację skrajnie obrazowo.
Zastanów się proszę: Za co mogą nienawidzić Cię ludzie? Za co mogą kochać Cię ludzie?

Myślenie krytyczne wymaga wysiłku intelektualnego. Jednak nie zawsze chce się podjąć taki wysiłek. Myślenie krytyczne warto stosować z umiarem i w wybranych kwestiach. Czytasz, ale czy kwestionujesz to co piszę, aby dojść do nowych przemyśleń?

Optymizm to przekonanie, że jednak można. Można nastrajać siebie za pomocą dobrych myśli. Warto mieć pozytywne spojrzenie na: siebie, innych ludzi i życiowe możliwości.
W życiu samo pozytywne myślenie nie wystarczy. Trzeba jeszcze działać. Realni optymiści szybciej przezwyciężają przeszkody (i co za tym idzie odnoszą sukces) ponieważ traktują problem jak wyzwanie.

Każdy, kto popełnił błąd lub kogo spotkało jakieś niepowodzenie, czuje się przez pewien czas bezradny. Można to przyrównać do ciosu. Wszyscy czują po nim jakiś ból, ale może on trwać chwilę przeznaczoną na refleksję lub paraliżować przez dłuższy czas. Pozytywne myślenie przekłada się jednak na próbę odwrócenia skutków niepowodzenia. Wadą optymizmu jest przecenianie możliwości. Ktoś może myśleć np. spokojnie zrobię to w weekend i odkłada wszystko na koniec tygodnia. Często jednak okazuje się, iż brakuje czasu na realizację wcześniejszych założeń.
Przez cały czas w jakiś sposób wyjaśniamy swoje sukcesy i porażki. Uczeń, który nie zdał egzaminu może powiedzieć sobie: (1) nie zdałem, bo się nie nauczyłem, (2) jestem słaby z tego przedmiotu, (3) jestem głupi, (4) zawsze nie zdaję.

Czytanie to czerpanie dobrych wzorców. Czytając o sukcesie rozwijamy świadomość sukcesu i tym samym zwiększamy szansę na sukces. Inspiracja skłania do działania.

Edison zanim wynalazł żarówkę, pracował nad nią przez wiele lat. Legenda mówi, iż przeprowadził 10 000 eksperymentów dla 1 żarówki. Trzeba uczyć się ze swoich doświadczeń, aż w naszej głowie zaświeci się dobry pomysł – jak owa żarówka.
Można przeczytać 10 000 stron książek – tj. około 50 książek.

Niezbędnym czynnikiem sukcesu jest umiejętność ponoszenia porażek i podnoszenia się po nich. Pragnę podkreślić: przeszkody są nieodłącznym elementem drogi do celu! Odporność to nasz psychiczny system immunologiczny. Określa sposób w jaki radzimy sobie z niepowodzeniami. Błąd z którego wyciągamy wnioski jest cenną nauką, a problem który można rozwiązać za pomocą pieniędzy jest tylko kosztem (czasem jednak bardzo wysokim).

Niepomyślność dotyczy głównie przeszłości. Ponosimy porażkę dopiero wtedy, gdy sami się uznajemy za pokonanych. Nawet po bolesnym upadku można podnieść się. Wymaga to jednak ducha zwycięzcy.

Często zdarza się, że cel osiąga się wykonując jeszcze jedną próbę. Nie wiemy przecież co będzie dalej. Dlatego lepiej wierzyć w swoje szanse i możliwości. Metoda „prób i błędów” to tylko niepozorne niepowodzenia. Może okazać się, że na sukces składało się kilkanaście niepowodzeń i jedno ostateczne zwycięstwo. Wtedy niepowodzenia są bez znaczenia. Dążysz do zwycięstwa czy tylko unikasz porażek?

Czasem trzeba wyczuć, kiedy zrezygnować, a kiedy wytrwale działać dalej. Największa porażka dotyczy pragnienia, które ktoś nie osiągnął, bo nawet nie próbował! Paradoksalnie znaczna część ludzi bardziej obawia się krytyki niż porażki.

Wiem, że szukanie dobrych stron w porażce może wydawać się truizmem. Jednak nawet przysłowia mówią: „Często, co złe z pozoru, dobre jest w istocie” i „Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło”. Można zastanowić się, co można robić lepiej, aby być lepszym na przyszłość. Działać z jeszcze większą determinacją. W ten sposób niepowodzenie to wezwanie do dalszej pracy i rozwoju.

Brzemię sprawia, że staramy się je unieść (jak ciężar) i w efekcie rośniemy w siłę. Ludziom, którym zostaje oszczędzony wysiłek, robią mniej (bo i po co?), mniej rozwijają się i przez to są słabsi.

Niepowodzenia spotkają każdego, ale szukanie kozła ofiarnego nie ma sensu. Lepiej poszukać wskazówek na przyszłość, bo inaczej można powtórzyć bolesną lekcję. Tak naprawdę wszyscy ludzie doświadczają podobnej ilości porażek na początkowym etapie działania. Jednak liderzy nie oczekują sukcesów od razu i po prostu dalej pracują.

Wskaż proszę swoje osobiste niepowodzenie, które później przekułeś w sukces lub zdarzenie początkowo trudne, które teraz jest dla Ciebie łatwą czynnością.

Zwycięstwo jest wynikiem rozwoju: ciężkiej pracy, uczenia się na błędach, współpracy oraz wytrwałości. A wytrwałość to magiczne działanie. Trzeba się umieć zmusić do działania (tak pozytywnie), aby chciało się chcieć!

Aby osiągnąć zwycięstwo trzeba efektywnie pracować i efektywnie odpoczywać.
Rozwój osobisty jest jak szlifowanie diamentu.

W dawnych czasach nazywano to honorem, a opierało się na charakterze. Dzisiaj nazywa się to marką i bardziej opiera się na kreacji wizerunku, często w sieci i to bez realnego działania. Gdyby odłączyć całkowicie internet, to wielu ludzi nawet nie wiedziałoby co ze sobą zrobić. Byliby jak dzieci we mgle. Ich świat opiera się na lansie. Jednak tak naprawdę dobre imię (prawdziwą markę) nadal buduje się na czymś realnym. Nawet jeśli nie masz własnej firmy, to i tak działasz na własny rachunek. Dbaj o swoje dobre imię. Masz np. opinię dobrego lub złego ucznia.

Bądź uczciwy w interesach. Dotrzymuj słowa.
Zwracaj się do ludzi, po imieniu. Dla przykładu: Krzysztofie, w czym mogę Ci pomóc?

Sprzedaż jest kluczową umiejętnością w życiu. Wszyscy jesteśmy sprzedawcami, niezależnie od tego co robimy. Wspominałem, iż musimy przekonywać ludzi, aby kupili nasze produkty lub pomysły. Żyć to w jakiś sposób znaczy sprzedawać. Najlepsi sprzedawcy oferują korzyści, bo ludzie nie kupują produktu. Kupują to, co im produkt oferuje. Jednak bez zaufania ludzie nie będą nas słuchać i nic więcej nie kupią.

Niekoniecznie trzeba być agresywnym lub pasywnym – można zastosować „właściwy” styl asertywny.
„Co za dużo to niezdrowo”, ale „Od przybytku głowa nie boli”.
„Nic dwa razy się nie zdarza” ale „Historia lubi się powtarzać”.

Wyścig szczurów oznacza to, że człowiek wykonuje pracę, której nie znosi, by zarabiać więcej, chociaż nie potrzebuje tylu pieniędzy. Chce kupić rzeczy, których też tak naprawdę nie potrzebuje (często biorąc jeszcze kredyt), by zaimponować ludziom, których tak naprawdę nie lubi!

Przysłowie mówi: „Kto dwa zające goni, żadnego nie uchwyci”. Powolny żółw w bajce Ezopa skupił się na wyścigu i wygrał z szybkim zającem. Koncentracja i wytrwałość ma często większe znaczenie niż wielkie zasoby energii. Nie chodzi o to, jak szybko się poruszasz. Chodzi o to, na ile skutecznie podążasz we właściwym kierunku. Kierunek, a nie ruch. Dzięki wodociągowi można skierować wodę ku górze i dostarczyć ją na sam szczyt. To siła koncentracji.

Wszystko może spotkać każdego. Natrafiamy na różnego rodzaju przeszkody, bo są one nieuniknioną częścią życia. Jednak pokonana przeciwność, kształtuje nas i hartuje. W każdej takiej sytuacji tkwi potencjalna wartość i to właśnie jej warto szukać. Rozwiązywanie problemów to efektywna edukacja służąca zdobywaniu życiowej nauki. Dzięki doświadczeniom dojrzewamy.
Niezależnie od tego co robimy, jakieś problemy mieć będziemy. Lepiej jednak pokonywać przeszkody na drodze do własnego celu.
Ogólnie nierozwiązany problem jest jak bumerang i wraca.

Liderów cechuje myślenie perspektywiczne. Planowali oni życie na pięć, dziesięć czy dwadzieścia lat naprzód. Oceniali wartość obecnych działań przez pryzmat dalekosiężnych celów.

Zasada 80/20 została sformułowana przez ekonomistę Paretto. Odnosi się do założenia, że 80 procent uzyskanych rezultatów (wynik) zawdzięczamy tylko 20 procent nakładów (praca).
Myślenie na zasadzie 80/20 opiera się na rozwoju, jest strategiczne i koncentruje się na najważniejszych sprawach. Chodzi o podejmowanie nie tylko ciężkiej pracy, ale też inteligentnej pracy.
Warto określić, które 20 procent daje nam 80 procent np. 20 procent klientów przynosi 80 procent zysków firmie lub 20 procent innych klientów może być źródłem 80 procent problemów.
Tymczasem tkwi w nas głębokie przekonanie, że osiągnięcia są proporcjonalne do włożonego wysiłku (50 na 50). Pół na pół jest złudzeniem. Wiele rzeczy które robimy, nie ma tak naprawdę dużego znaczenia. Istotna jest kwestia priorytetów, a wkład pracy musi być najwyższej próby. Czytając – uczymy się, a dzięki temu pewne rzeczy robimy znacznie lepiej!

To sprawia, że wszystko układa się pomyślnie lub niepomyślnie. Czasami o przewadze decyduje dobry początek lub jakaś umiejętność. Przykład: umiejętność występowania publicznego może zadecydować o tym, że to Ty zaprezentujesz projekt na lekcji i tym samym zostaniesz zapamiętany. A kiedyś będziesz umiał wystąpić w telewizji. Czy znasz jakieś osoby publiczne, które nie pokazują się w telewizji? Nawet pisarze są bardziej znani ze szklanego ekranu niż z półek księgarni.

Doby nie wydłużymy, czasu nie zatrzymamy. Jednak można wygospodarować godzinę każdego dnia, która okaże się kluczowa dla realizacji celu. Taka godzina może być „małą przyczyną wielkich zmian”. Ktoś kładzie się wcześniej spać i wstaje wcześniej. A kto rano wstaje wyspany, to na dzień dobry może zrealizować tyle, co później przez cały dzień pracy. I to jeszcze nim się ten dzień na dobre zacznie. Zrobić rano swoje, a później dołożyć drugie tyle. Jesteśmy najbardziej efektywni o określonej porze dnia. Powinnyśmy to uwzględniać przy planowaniu skutecznego dnia.

Umysł po przebudzeniu jest najbardziej świeży. Po normalnie przespanej nocy, można wstać godzinę wcześniej. To czas na twórczą pracę. Nawyk porannego myślenia, działania i czytania jest pobudką mistrzów. To samo odnosi się do czasu po drzemce w trakcie dnia.
Sportowcy dbają o formę psychofizyczną. Dobrym przykładem są szachiści, którzy pływają lub biegają, tak intensywnie jak wyczynowi pływacy czy biegacze.

Oto propozycja dla Ciebie: Skoncentruj się przez 2 godziny na najważniejszej sprawie. Jeśli masz już swój życiowy cel, to poświęć ten czas na rzeczy związane z jego realizacją. Jednak ten czas powinien być czasem naprawdę twórczej pracy. Musi być czasem niezakłóconego działania. I w miarę możliwości zwiększaj ilość czasu pracy.

Warto ustalić jasne cele oraz codziennie robić coś konkretnego w kierunku ich realizacji. Mistrzem zostaje ten, kto umyślnie ćwiczy. Szacuje się, że aby osiągnąć biegłość w danej dziedzinie trzeba poświęcić na to około 10 tysięcy godzin. Zaokrąglając jest to 3 lata po 10 godzin lub 10 lat po 3 godziny świadomej pracy każdego dnia.

Koncepcję przemyślanego ćwiczenia opracował Andreas Ericsson. W przypadku śpiewu odnosi się do tego, że amatorzy traktują lekcje muzyki jak przyjemne hobby, natomiast dla zawodowców jest to intensywny wysiłek. To co różni wybitnych muzyków od dobrych to samodzielne ćwiczenie. Wybitni i bardzo dobrzy ćwiczyli samodzielnie przez około 24 godziny w tygodniu, zaś dobrzy tylko 9 godzin. Ćwiczenia są trudne i wymagają odpowiedniego zaplanowania dnia. Muzycy wybitni i bardzo dobrzy ćwiczyli najczęściej rano, kiedy byli wypoczęci. Z kolei dobrzy muzycy ćwiczyli przeważnie późnym popołudniem, kiedy byli bardziej zmęczeni. Aby stać się naprawdę wybitnym w czymkolwiek, trzeba poświęcić tysiące godzin na przemyślane ćwiczenie. Na przykład najlepsi skrzypkowie w wieku 20 lat mieli za sobą około 10 tysięcy godzin ćwiczeń, a w momencie przeprowadzania badania ćwiczyli po 28 godzin tygodniowo, zajmując się oprócz tego innymi rzeczami: studiując, biorąc lekcje, przygotowując się do występów i organizując swoje życie. Osoba dorosła obarczona rodziną i pracą nie mogłaby poświęcić takiej ilości czasu na czynności czysto rozwojowe – pochłaniające pieniądze, a nieprzynoszące ich. Takie rzeczy są bardziej możliwe w dzieciństwie i w okresie dorastania. Dorosły chcący rozpocząć karierę zawodową w dziedzinie, której przedstawiciele doskonalą się w niej od wczesnego dzieciństwa, na początku powinien wziąć kalkulator i zmierzyć się z faktami. Wartość wsparcia rodzinnego polega przede wszystkim na tym, że pozwala ona bardzo młodemu człowiekowi odpowiednio wcześnie zająć się własnym rozwojem. Mimo ogromnych różnic w zakresie wykształcenia, zawodów i dochodów, wszystkie rodziny były zorientowane na rozwój dzieci. Były one najważniejsze, a rodzice byli gotowi na wszystko, żeby im pomóc. Mieli etykę pracy i podkreślali znaczenie starania się, ale też nikt nie zmuszał dzieci do wyboru określonej dziedziny (G. Colvin, Talent jest przeceniany).

Korzyść wynikająca z wcześniejszego startu daje przewagę konkurencyjną. Osiągnięcie sukcesu zajmuje przynajmniej kilka lat. Większość pisarzy tworzy najwspanialsze dzieła dopiero po wielu latach pracy.
Przemyślane działanie jest konieczne. Można sobie trochę poćwiczyć na siłowni i być nieco silniejszym, ale nie pozwoli to na bycie zawodowym sportowcem. Można też sobie poczytać książki i wiedzieć nieco więcej, ale nie pozwoli to na dogłębne zrozumienie tematu. Podobnie samo malowanie kolorowanek nie uczyni z nikogo malarza.
Teoria 10 tysięcy godzin wskazuje, iż potrzeba czasu i energii poświęconego na przemyślane działanie, by osiągnąć kunszt w swojej dziedzinie. Dotyczy to rozwijania konkretnych umiejętności.
Reasumując: We wszystkich dziedzinach potrzebna jest koncentracja tak wielka, że aż wyczerpująca.

Psycholog Walter Mischel przeprowadził eksperyment badając samokontrolę u czterolatków. Dziecko zostawało same w pokoju ze słodkim cukierkiem. Miało do wyboru: cierpliwie czekać na powrót dorosłego (za co dostawało drugi cukierek) albo zjeść cukierka od razu. Niektóre przedszkolaki potrafiły oprzeć się chęci natychmiastowego zjedzenia cukierka i zyskiwały. Drugie walczyły z pokusą i ulegały po pewnym czasie, a trzecie od razu zjadały cukierka. Ten wybór cukierka ma konsekwencje w późniejszym życiu. Także w szkole, bo trzeba pogodzić naukę z rozrywką: skupić się i znaleźć czas na odrobienie lekcji, a później spokojnie pobawić się. Jedni chcą wszystko natychmiast. Drudzy pracują, by to osiągnąć. Do tego potrzeba samokontroli.

Paradoksalnie, aby być spełnionym należy umieć odraczać w czasie przyjemność nagrody. Jako dziecko pamiętam robienie zapasów na zimę. Zbierałem jagody i maliny, żeby mama zrobiła przetwory. Chciałem zjeść wszystko od razu. Jednak musiałem się powstrzymywać, aby nazbierać cały słoik i nie wrzucać owoców do „dziurawego dzbanka”. Tak nazywałem swoje usta. Część leśnych owoców zbierałem, a część zjadałem. Zimą jedząc bułkę z malinami lub zupę jagodową, przywoływałem wspomnienie lata. Miałem odrobinę lata w zimie.
Zdarzyła mi się też taka sytuacja, iż mając kilka lat i już prawie pełny słoik jagód – jakaś dorosła kobieta ukradła mi zebrane jagody i uciekła!

Przysłowiowe „nie zjedzenie cukierka” w dorosłym życiu to nauka nim podejmie się pracę lub oszczędzanie, aby zainwestować. Także praca nad sobą, by zrealizować marzenie.

Przemyślane działanie (ćwiczenie) jest trudne. Trzeba się niejako „zmuszać” do tego. Jedynym z głównych czynników pozwalających przewidzieć przyszłe osiągnięcia uczniów była ilość czasu przeznaczonego na rozwój.

Świat dynamicznie się zmienia, więc i my musimy dostosowywać się do tych zmian. Następuje robotyzacja życia oraz rozwój nowych krajów. Dlatego dwa istotne pytania to:
Czy komputer (inna maszyna) może zrobić to lepiej, szybciej lub taniej?
Czy ktoś za granicą może zrobić to lepiej, szybciej lub taniej?
Jeśli odpowiedź na jedno z tych dwóch pytań brzmi tak, to owa branża ulegnie gruntowanej przemianie.
Jeśli ktoś nie ma planu na życie (nie można mylić tego z życzeniami), to przegrywa już na starcie.

Odpowiedz proszę na trzy pytania:
Co jest Twoją pasją? – wymień rzeczy, które lubisz robić.
W czym jesteś dobry? – zakreśl te rzeczy, które wypisałeś jako te które lubisz.
Ostatnie kluczowe pytanie, po selekcji: Jak możesz rozwijać te rzeczy i na tym zarabiać?
Jeśli coś jest naszą pasją, jesteśmy w tym dobrzy i przynosi to nam (lub może w bliskiej przyszłości przynosić) korzyści materialne – to warto pracować nad rozwojem tej rzeczy! Pasja będzie napędzać do tego, aby być jeszcze lepszym i z czasem przełoży się to na jeszcze większy zysk. I spełnienie!

Ostatnia rada: z działania wynika Twoje dzieło! Od Ciebie zależy co stworzysz!

Najcenniejszym zasobem są dziś ludzkie zdolności. A najcenniejszym skarbem jest wiedza zawarta w książkach!

Jacek Łapiński, Dlaczego warto czytać?!, Łapy 2019.

Inspirowanie – polub proszę stronę: https://www.facebook.com/inspirowanie/