Rozdział VII książki „Dlaczego warto czytać?!”

Rozdział VII książki „Dlaczego warto czytać?!” pt. „Refleksja o nawykach po spotkaniu z uczniami zorganizowanych przez Gminną Bibliotekę Publiczną w Olszance”:

Paradoksalnie człowiek wcale nie dąży do szczęścia.
Paradoksalnie człowiek wcale nie dąży do zdrowia.
Paradoksalnie człowiek wcale nie dąży do bogactwa.

To do czego dąży człowiek?
Każdy z nas ma różne nawyki. I człowiek postępuje zgodnie ze swoimi przyzwyczajeniami. Jedni mają aktywną postawę życiową, a drudzy bierną. Jedne nawyki nam służą, a drugie szkodzą. To dobry sługa i zły pan.

Naturalną rzeczą są wahania nastroju. Zresztą nastrój zależy nie tylko od nas, ale także od pory dnia, od tego czy jesteśmy wyspani lub najedzeni. Każdy z nas ma różne sposoby wpływania na nastrój np. czytanie, podjadanie słodyczy, ruch, muzyka, gra na komputerze czy oglądanie telewizji.

Tylko podjadanie czy popijanie (%) skończy się nadwagą, nałogiem, trudnościami w życiu i utratą zdrowia. Przesiadywanie przed ekranem sprawi, iż ktoś będzie tkwił w bezmyślnej bezczynności i narzekał. Czytanie zaś poszerza świadomość, otwiera oczy na różne sprawy i zachęca do działania.

Można zaszczepić w sobie nawyk sięgania po książkę, a nie sięgania po słodycze lub przesiadywania przed ekranem.

Tworzenie nawyków wymaga codziennej pracy nad sobą. Codziennych decyzji dotyczących tego, co rzeczywiście zrobimy. Nawyki bywają silniejsze od naszych postanowień. Dlatego konieczna jest świadomość i konsekwencja. Plusem jest to, iż jak już zaszczepimy w sobie pozytywne nawyki, to będą służyły nam samoczynnie. Rutynowe powtarzanie czynności oszczędzają energię. Przyzwyczajenie jest naszą drugą naturą. Instynktownie będziemy sięgać na półkę z książką, a nie na półkę ze słodyczami. Można otworzyć książkę i czytać. Nie trzeba odpalać „kompa” i grać.

Dobre nawyki trudno wypracować, ale łatwiej z nimi żyć. Złe nawyki łatwo przychodzą (pojawiają się same z siebie), ale trudno z nimi żyć. Przyjemność folgowania kończy się kłopotami życiowymi i nieprzyjemnością. Warto wprowadzić zero tolerancji dla lenistwa. Przez stare przyzwyczajenia podtrzymujemy dawny stan rzeczy. Słaby, ale znany. Podstawą zmiany jest zmiana świadomości. Czytanie otwiera umysł. Czytaj! Myśl!! Działaj!!!

Nałogowym alkoholikiem zostaje się poprzez wypijanie pojedynczych butelek, które zlewają się w morze alkoholu. Ekspertem w danej dziedzinie zostaje się poprzez wiele tysięcy godzin pracy i nauki. Także czytania, które tworzą morze możliwości w postaci ogromnej wiedzy i umiejętności.

Ze starymi przyzwyczajeniami jest dokładnie tak, jak ze starymi butami. Są bardzo wygodne, ale są też już tak zniszczone, iż człowiek wstydzi się w nich wyjść. Butami na dobrej drodze do ważnego celu może być czytanie (a także np. humor, cierpliwość, spokój)! Czy ta myśl zaprowadzi Cię na ścieżkę rozwoju?!

Świadomie możemy wytyczyć nową drogę i nowy cel. Jednak potrzeba woli, by nie zboczyć z niej. Będziemy mieli wiele pokus na drodze. Jednak czytanie podtrzyma siłę woli, a książka może być dobrym towarzyszem na drodze zmian i rozwoju.

Możemy przeczytać o motywacji. Poznać jakie przeszkody musieli pokonać wielcy ludzie, by dotrzeć do wyznaczonego celu. Wielkie problemy zamieniali w wielkie wyzwania, możliwe do pokonania dzięki sile woli. Książka wzmacnia naszego ducha.

Benchamarking polega na porównywaniu najlepszych praktyk. Czerpanie z tego wzoru do doskonalenia się. Czytanie może być taką formą nauki od najlepszych. Najlepsze praktyki (dobre nawyki w życiu i pracy) mogą stanowić naszą przewagę konkurencyjną.

Mam prośbę. Nie myśl teraz o niebieskim ptaku. Nie myśl też o białym pluszowym misiu. Takim fajnym białym misiu do przytulania. Nie myśl także o dużym białym niedźwiedziu polarnym. O czym pomyślałeś? O niebieskim ptaku? Białym misiu? Niedźwiedziu polarnym? A może myślisz teraz o kurze, która wytrwale wysiaduje jajko, aż się wykluje?
Chodzi o to, że w danej chwili myśleć możemy tylko o jednej rzeczy. Często warto świadomie wybierać przedmiot koncentracji. Czy myśli będzie podsuwał Ci telewizor czy też pouczająca książka?

Uważaj na swoje myśli! Myśl staje się słowem. Słowo staje się czynem. Czyn staje się nawykiem. Nawyk staje się charakterem.

Wszystko zaczyna się od myśli. Pewne rzeczy tworzymy najpierw w głowie, a później w rzeczywistości. Dobra myśl wzmacnia, a zła myśl osłabia.

PS. Likurg w starożytnej Grecji chcąc przekonać o znaczeniu wychowania młodzieży, wziął na wychowanie dwa szczeniaki – bliźniaki. Jednego trzymał w kuchni i rzucał mu kości, drugiego brał na polowania i zaprawiał do chwytania zwierzyny. Gdy już psy podrosły, zabrał je ze sobą na rynek, gdzie miał wygłosić przemówienie. Wziął też dwa worki. Z pierwszego wysypał kości, z drugiego wypuścił zająca. Jednocześnie uwolnił psy ze smyczy. Pies wychowany w kuchni rzucił się na kości, a drugi pies pogonił za zającem.
Wówczas Likurg powiedział: „Oba psy pochodzą od jednej matki, ale jakże różne są ich upodobania. Każdy z nich zrobił to, do czego się przyzwyczaił. Tak samo i my możemy wyrabiać w sobie różne przyzwyczajenia”.
Tak właśnie kształtują się nawyki.
Do pokoju wbiega czwórka dzieci. Na stole leży telefon, piłka, książka i szachy. Jedno dziecko złapie za telefon, a drugie chwyci za piłkę, trzecie weźmie książkę, a czwarte szachy. Dlaczego?

Jacek Łapiński, Dlaczego warto czytać?!, wydanie III, Łapy 2020.

Inspirowanie – polub proszę stronę: https://www.facebook.com/inspirowanie/