Warto czytać

Nie można być naprawdę wykształconym, jeśli się dużo nie czyta – Bill Gates.

Czytanie jest jednym z najlepszych sposobów uczenia się. Nie masz czasu na czytanie? W takiej sytuacji pierwszą książką z jaką warto zapoznać się, jest taka o szybkim czytaniu.

Niegdyś nie stosowano odstępów od wyrazów i zdanie w książce wyglądałoby tak: „WSzczebrzeszyniechrząszczbrzmiwtrzczcinieiSzczebrzeszynztegosłynie”.

Obecnie czytanie jest znacznie łatwiejsze, więc trudniej znaleźć wymówkę, iż lektura męczy.

Czy nazwałbyś się człowiekiem oczytanym? W takim razie, czy wiesz, jak odczytać dokumenty finansowe? – pyta Robert Kiyosaki.

Warto sięgać po książki z innych dziedzin niż tylko zawodowe. Poszerza to horyzont widzenia poza obszar zawodowy. Dlatego warto czytać książki biznesowe, psychologiczne, klasykę literatury, a także biografi e i wywiady z ciekawymi ludzi, bo może to dostarczyć cennych inspiracji.

Machiavelli pisał: „Żeby jednak ćwiczyć umysł, Książe powinien czytywać historię i uczyć się z niej działań sławnych ludzi, aby wiedzieć, jak radzili sobie na wojnie, zbadać powody ich zwycięstwa i porażek, aby uniknąć tych drugich i naśladować te pierwsze”.

Wpływ lektury polega na tym, że przyjmuje się najlepsze myśli autora. Czytanie to jakby spotkanie z nim, a książka to taki wykład za grosze. Warto poznawać prace specjalistów, bo w wielu przypadkach doszli oni do istoty sprawy, wyręczając nas już w tym problemie. To nauka od najlepszych.

Dom o wyższym kapitale kulturowym najłatwiej rozpoznać po tym, że kolekcja książek jest większa od kolekcji puszek po piwie – Dominik Antonowicz.

Zainspirowała mnie historia Briana Tracy. Będąc świeżo upieczonym sprzedawcą, zaczął chłonąć literaturę poświęconą technikom sprzedaży i naśladował działania najlepszych sprzedawców. Pół roku później był już najlepszym sprzedawcą w swojej firmie. Gdy otrzymał stanowisko kierownicze, przeczytał wiele książek dotyczących kwestii zagadnienia zarządzania ludźmi i stworzył sieć sprzedaży, obejmującą kilka krajów.

B. Tracy radzi: Co najmniej godzinę dziennie poświęć czytaniu materiałów z wybranej dziedziny wiedzy. Godzina dziennie na lekturę to mniej więcej jedna przeczytana książka w tygodniu. Czytając przez godzinę dziennie, czyli zaliczając jedną książkę w tygodniu, po trzech latach staniesz się ekspertem w interesującej Cię dziedzinie. Po pięciu latach konsekwentnych starań dotrzesz do grona najlepszych w kraju. Najlepsi nałogowo czytają (1).

Jeśli przyjrzymy się nawykom ludzi sukcesu to odkryjemy właśnie, że poświęcają oni czas na czytanie literatury fachowej. Aby być liderem, trzeba się uczyć. Jeśli ma się prawdziwy głód wiedzy, to trzeba go codziennie zaspokoić. Lektura karmi umysł. Daje do myślenia i dostarcza inspiracji. Szukanie nowych pomysłów na ulepszanie pracy, jest częścią pracy.

Do przeglądania książek można podchodzić jak do zadania zorientowanego na wynik. Ogólnie konsumuje się zbyt wiele bezużytecznej informacji i to z niewłaściwych źródeł, a za mało czerpie się wiedzy z lektur.

Przeglądając prasę, można stosować zasadę „rwij i czytaj”, dotyczącą najciekawszych artykułów z gazet. Jednak sterta nieprzeczytanych materiałów ciąży na sumieniu i blokuje kreatywność. Nigdy nie znajdzie się dość czasu, aby zapoznać się ze wszystkimi publikacjami. Dlatego warto stosować taktykę odkładania na półkę takiej książki, która okazuje się być nieprzydatna z osobistego punktu widzenia.

Dane też tracą aktualność, podobnie jak żywność traci termin ważności. Warto zdecydować, że jeśli czegoś nie przejrzy się w ciągu miesiąca (lub kwartału), wówczas można to wyrzucić. Zaległe papiery stają się tak naprawdę makulaturą.

Wyjątkiem jest archiwizowanie materiałów na dany temat, kiedy wiemy, że zgromadzona kolekcja będzie pomocna.

Czasami warto zostawić sobie przewidywania określonych autorów, aby ocenić jak sprawdziły się w czasie, kiedy miały się sprawdzić.

Samo posiadanie biblioteki nie czyni człowiek uczonym – Gootthold Ephraim Lessing.

Warto stworzyć własny księgozbiór i do pewnych lektur powracać. Niektórzy jednak mają tradycję zbierania książek, a nie ich czytania. Chińskie przysłowie mówi: „Zamknięta książką jest niczym więcej jak stertą papieru”. Szanujmy treść, a nie sam papier.

Może właśnie coś podkreśliłeś na stronie lub coś zanotowałeś, a może nie lubisz pisania po książce. Aktywne czytanie to wewnętrzna polemika z autorem, notowanie, zakreślanie, powtarzanie, a także pisanie eseju na przeczytany temat. Można coś napisać o sprawach zawodowych z przeczytanych materiałów, a później zamieścić to w necie. Ktoś szukając informacji o Tobie, być może znajdzie właśnie to. Zapozna się z Twoimi poglądami, co wpłynie na budowę Twojego wizerunku. Przecież ogromną estymą cieszą się pisarze i autorzy.

Z całym szacunkiem do książek, ale samo czytanie nie wystarczy. Jest to jednak inspiracja do podjęcia przemyślanego działania. Nie schudnie się czytając o dietach. Nie nauczy się biznesu z samych lektur. Dopiero zastosowanie poznanych teorii w praktyce, ułatwi osiąganie zamierzonych wyników.

Czytanie to dobry początek, ale dopiero początek. Literatura sukcesu skłania człowieka do nauki. Do zerwania z własnymi ograniczeniami. To co czytamy, ma wpływ na przemyślenia oraz wpływa na wybór kolejnych lektur. Im więcej czytamy, tym zapewne wyżej ustawimy sobie poprzeczkę, co przełoży się na strategię działania.

Przedstawię Ci historię oczytanego dyktatora: Dowódca potężnej armii, która z roku na rok zmieniała mapę Europy, człowiek który detronizował i ustanawiał dynastie mógł też zostać pisarzem lub dziennikarzem. Na początku swej kariery pisywał opowiadania i eseje. Był znakomitym stylistą, którego prozę za wzór obrał sobie sam Stendahl. Dzięki świetnej pamięci mógł recytować stronę po stronie ulubionego poetę Corneille’a. Jego oczytanie wprawiało w osłupienie: podczas wszystkich podróży i kampanii nie rozstawał się z własną, liczącą setki tomów biblioteką, w której nie mogło zabraknąć Biblii, dzieł Homera, Plutarcha, Montaigne’a, „Pieśni Osjana”, „Zaira” Woltera i „Cierpienia młodego Wertera” Goethego. Znał także Koran. Jego bibliotekarz miał obowiązek przysyłać mu na pole walki wszystkie nowości, nawet do Moskwy w 1812 roku (2). To Napoleon, który kojarzy się bardziej z buławą na koniu niż na tronie z książką. Świat zdobywa się głową.

Książki otwierają umysł, ale sama zmiana pochodzi od Ciebie. To Ty jesteś kluczem do sukcesu, a książki to pomocne narzędzia. Jaka książka sprawiła, że spojrzałeś na świat z innej perspektywy?

Jacek Łapiński

Przypisy:
(1) B. Tracy, Zarządzanie czasem, Warszawa 2008, s. 153, 154, 155.
(2) M. Müller – Wirth, U. Willmann, Ich drugie oblicze, Warszawa 2007, s. 129.